Próchnica to jest problem, do którego już zdążyliśmy się przyzwyczaić. Wiadomo, że głównym przyczynami zarażenia są: niedostateczna higiena, nieodpowiednia dieta, obniżenie odporności, indywidualna podatność, a także wady zgryzu. Nie jest to dla nikogo niespodzianką. Więcej o powodach, dla których powinniśmy zwalczać próchnicę można przeczytać tutaj, a tutaj o nowoczesnych metodach leczenia próchnicy.

W ostatnich latach pojawił się inny problem – opóźnione wyrzynanie się zębów stałych. Kilka lat temu spotkaliśmy się z przypadkiem szesnastolatki z pełnym garniturem zębów mlecznych. Zdjęcie rentgenowskie (pantomogram) pokazało, iż ta dziewczyna jest także posiadaczką kompletnego uzębienia stałego – tyle że niewidocznego, bo ukrytego w kości szczęki i żuchwy. Obecnie jest maturzystką i ponoć nic się nie zmieniło!

Jak to możliwe? Co się stało? – takie było nasze pierwsze reakcje. Od tamtej pory od czasu do d czasu spotykamy się z takimi przypadkami, ale nie tak radykalnymi. Ktoś by pomyślał, że to nie jest problem. Jednak zbyt długiemu utrzymywaniu się zębów mlecznych towarzyszą inne zaburzenia: wady zgryzu, wady wymowy, zniekształcenia kości twarzy.

Zawiązki zębów stałych powstają w okresie życia płodowego. Umiejscawiają się w drugim rzędzie, za zębami mlecznymi. Ich mineralizacja rozpoczyna się z chwilą urodzenia się dziecka i trwa do 10 roku życia.

Kolejny etap to wyrzynanie się zębów. Pierwsze zęby stałe pokazują się w wieku 6 lat. Ten proces zostaje zakończony w 14 roku życia, ale jeszcze bez ósemek, czyli tzw. zębów mądrości. Dojrzewanie zębów stałych, ich wzrost z formowaniem się korzeni trwa przeciętnie 3 lata.

Proces wyrzynania się zębów stałych związany jest z resorpcją (zanikiem) korzeni zębów mlecznych i ich fizjologicznym wypadaniem. Wierzchołki korzeni zębów stałych całkowicie wykształcają się już po ich wyrżnięciu i ustawieniu się w łuku zębowym.

Najczęściej spotykamy się z utrudnionym wyrzynaniem siekaczy i kłów w szczęce oraz dolnych przedtrzonowców i ósemek w żuchwie. Może to być powiązane z nieprawidłowym ułożeniem zawiązków zębów,  urazem, brakiem miejsca w łuku zębowym, rozszczepieniem wyrostka zębodołowego lub podniebienia.

Ale dotyczy to określonej grupy zębów. I w zależności od przyczyny lekarza ortodonta bez problemu znajdzie sposób na wprowadzenie ich do łuku zębowego. Co należy zrobić w skrajnych przypadkach, kiedy w wieku 20 lat jest się w posiadaniu 48 zębów? Jak zapobiec takiej sytuacji? Co jest przyczyną grupowego zatrzymywania rozwoju zębów stałych? Dlaczego korzenie zębów mlecznych nie ulegają resorpcji?

Z przyczyn ogólnoustrojowych może to być niedobór witaminy D, wady genetyczne, choroby układu pokarmowego upośledzające odżywianie dziecka (mukowiscydoza, celiakia).

Ale przyczyną może być także błędna dieta ograniczona tylko do potraw miękkich, papkowatych (jak zupki przecierowe) przy braku warzyw i owoców. Wydaje mi się wielce prawdopodobne, że ten właśnie, ostatni czynnik w dużej mierze odpowiada za zaburzenia rozwoju zębów stałych. Współczesna dieta obfituje w słodycze, jogurty, tłuszcze. Za mało jest twardych owoców i warzyw – ogólnie żywności nieprzetworzonej.

Czy Państwo pamiętają z lekcji biologii teorię Lamarcka? “1. Narządy używane rozwijają się, a nieużywane uwsteczniają się i zanikają. 2. zmiany są dziedziczone, jeśli występują u obu płci.”
Miękka dieta nie sprzyja rozwojowi kości szczęki i żuchwy, mięśni języka, warg, policzków. Te organy nie otrzymują wystarczająco wielu bodźców, żeby prawidłowo się wykształcać. Prowadzi to do niedorozwoju układu stomatologicznego i w efekcie do opóźnionego oraz utrudnionego wyrzynania się zębów stałych.

Koncepcja ewolucji Lamarcka została ostro skrytykowana (szczególnie część dotycząca dziedziczenia), więc i moja hipoteza nie musi spotkać się z aplauzem. Obecnie mam zbyt mała danych, aby snuć wnioski. Nie ulega wątpliwości, że pierwsza część teorii Lamarcka jest zdroworozsądkowa i pokrywa się z doświadczeniem.

Dlatego należy zapewnić dziecku nie tylko dietę zawierającą wszystkie składniki odżywcze, ale także pilnować, aby małe ząbki miały co gryźć. Gdyby natura chciała, żebyśmy odżywiali się wyłącznie musami i przecierami, to nie mielibyśmy zębów. Generalnie jest tak, że pokarmy wysokoprzetworzone są niewskazane z wielu powodów. Należy przynajmniej uzupełniać dietę o surowe owoce i warzywa, choćby po to, aby zapewnić dziecku odpowiedniego rozwój uzębienia i aparatu mowy.

W razie jakichkolwiek podejrzeń co do prawidłowości kształtowania się zębów proszę o wizytę w naszej klinice. Z najnowocześniejszą aparaturą diagnostyczną czekają na Państwa stomatolog dziecięcy i lekarz ortodonta. Warszawa, Śródmieście, ul. Stawki. Zapraszam do Artodonto!