Nie mogę uwolnić się od zębów. Wszędzie je widzę. Nawet na wycieczce. Pojechaliśmy do Gdańska, a tam – trójząb! W rękach nie byle kogo, bo samego Neptuna.

Podróże jednak kształcą. Do tej pory nie wiedziałam, że woda w Gdańsku jest najczystsza, że można ją pić z kranu. Z pewnością zasługa to Neptuna – boga wód, chmur i deszczu oraz jego małżonki Salacji, która odpowiada za optymalny poziom zasolenia. Salacja nie była tylko żoną przy mężu. Uosabiała piękno morza. A diadem, berło i delfin były jej atrybutami.

Według Światowej Organizacji Zdrowia powinniśmy wypijać dziennie minimum 2 litry wody. Woda jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. W ponad 70% składamy się wody, bez niej nie ma życia. A jaki dobroczynny wpływ ma na zęby, o cerze nie wspominając!

Więc nic dziwnego, że Gdańsk jest taki piękny. Potężny i dumny! Nic dziwnego. Bardzo mi się podoba to miasto. Ono żyje. Czyżby dlatego, że wody jest tam dużo?